Wilga – słoneczny symbol optymizmu. Jak przyciągnąć radość do swojego życia?
Wilga – słoneczny symbol optymizmu. Jak przyciągnąć radość do swojego życia?
Czy można być zawodowym "adwokatem diabła", a jednocześnie nosić na szyi kawałek słońca? Moja droga do optymizmu nie była usłana płatkami róż. Z natury jestem osobą, która w każdym zachwycie potrafi w sekundę znaleźć haczyk, wadę czy zagrożenie. Widzę świat bardzo analitycznie. Jednak z czasem zrozumiałam to, co Jim Carrey w filmie "Jestem na TAK" – że wieczne szukanie "ale" bywa wyczerpujące.
Wilga to mój osobisty manifest wychodzenia z cienia. To ptak, który (podobnie jak ja – mierząca 153 cm wzrostu) nie rzuca się w oczy gabarytami, ale kiedy zaczyna swój "fletowy" koncert w koronach drzew, nie da się go zignorować.
Dlaczego Wilga to mistrzyni ukrytego blasku?
Zanim opowiem o kamieniach, musisz wiedzieć, że Wilga to ptak pełen sprzeczności – dokładnie tak jak my, kobiety. Oto dlaczego tak bardzo mnie zainspirowała:
Słoneczny duch w gęstwinie: Mimo swojego jaskrawożółtego upierzenia, Wilgę niesamowicie trudno dostrzec. Uwielbia ukrywać się w najwyższych partiach drzew. To piękna metafora – możesz mieć w sobie ogromny blask i talent, nawet jeśli świat zewnętrzny widzi Cię tylko wtedy, gdy sama zdecydujesz się "odezwać".
Głos, który zapowiada deszcz i słońce: Wilga jest nazywana "zwiastunem deszczu", bo jej charakterystyczne nawoływanie często słychać przed letnią burzą. Ale to też ptak kojarzony z najdłuższymi dniami roku i pełnią lata. Uczy nas, że radość i optymizm to nie jest brak burz, ale umiejętność śpiewania tuż przed nimi.
Architektka bezpieczeństwa: Buduje gniazda w formie wiszących koszyczków, wysoko na cienkich gałązkach, gdzie żaden drapieżnik nie dotrze. To przypomina mi o budowaniu własnego, bezpiecznego świata na własnych zasadach – wysoko ponad opiniami innych.
Mój "żółty moment" – gdzie szukam światła?
Wypatrywanie radości to dla mnie proces. Czasem to spotkanie wiewiórki w parku, dzięcioła, czy obserwowanie rybek w moim akwarium, które potrafią wyciszyć nawet najbardziej analityczny umysł. Czasem to wsparcie moich kotów, które bezbłędnie czytają mój nastrój, albo poczucie humoru mojego męża, które rozbraja każdą powagę.
Cytryn: Landrynka, której nie wolno chrupać
Kiedy projektowałam naszyjnik Wilga, wiedziałam, że musi to być duet Cytrynu i Hematytu w kolorze złota. Żółty nie jest moim ulubionym kolorem, ale Cytryn... to co innego. Patrzę na jego inkluzje, pęknięcia i strukturę i widzę w nim magiczne, cytrynowe landrynki. Ma w sobie taką soczystość, że aż chciałoby się go schrupać (choć mój dentysta na pewno by tego nie pochwalił!).
Złoty hematyt dodaje mu szlachetności. Ten naszyjnik nie potrzebuje czerni, by istnieć. On ją rozświetla. Gdy mam na sobie czarny golf, Wilga na jego tle nie tylko się mieni – ona wręcz krzyczy: "Tutaj jest radość!".
Wyjdź z cienia i zabłyśnij
Często słyszę, że okulary dodają mi inteligencji, a moja pasja do przekazywania wiedzy sprawia, że staję się "słyszalna" mimo drobnej budowy. Wilga jest dokładnie taka sama.
Ten naszyjnik stworzyłam dla kobiet, które:
Pragną sukcesu i materialnego dobrobytu (Cytryn to tradycyjnie kamień obfitości!).
Chcą zostać zauważone, nawet jeśli na co dzień wolą bezpieczny cień.
Potrzebują przypomnienia, że bycie "na TAK" to odwaga, która się opłaca.
Moja rada dla Ciebie: Jeśli masz za sobą trudny tydzień, załóż swoją "Wilgę". Poczuj chłód kamieni, które przypominają słońce. Nie musisz od razu zmieniać całego świata – zacznij od znalezienia jednego pozytywu w morzu narzekań. Niech ten blask na Twojej szyi będzie Twoją pierwszą, małą wygraną w walce o lepszy nastrój.




Komentarze
Prześlij komentarz